Pszczółka Maja

PSZCZÓŁKA MAJA

Jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie
Świat, w którym baśń ta dzieje się
Malutka pszczółka mieszka w nim
I wiedzie wśród owadów prym Czytaj więcej »

Auto taty

Odkąd tata kupił fiata.
Cały czas go biedak łata.
I choć wierci i maluje
Spawa, stuka, lakieruje,
Stan ten wcale się nie zmienia.
Tata nie ma dość wiercenia,
Wykręcania, przykręcania,
Rozbierania i składania Czytaj więcej »

JADĄ ,JADĄ DZIECI DROGĄ

Jadą, jadą dzieci drogą,
siostrzyczka i brat,
i nadziwić się nie mogą,
jaki piękny świat.

Tu się kryje biała chata,
tu słomiany dach,
przy niej wierzba rosochata,
a w konopiach strach. Czytaj więcej »

Znowu plama

Znowu plama
muz. Marek Bychawski, sł. Edyta Wolica

Plamy, plamy, małe, duże
Czasem same robią się
Kiedy wpadnę do kałuży
Lub niechcący potknę się Czytaj więcej »

Matka

Matka

Jest takie słowo, słowo jedyne
przy którym inne słowa bledną
słowo – jak słońce jaśniejące,
co wszystkie inne słowa gasi. Czytaj więcej »

Tr

“Tr

Ma je lustro, futro, trawa,
tron, trolejbus i potrawa.
Na trybunie razem stoją, Czytaj więcej »

A ja rosnę – Fasolki

A ja rosnę
wyk. Fasolki

Gdybym była całkiem mała,
To bym wsiadła do sandała
I pływała po kałuży
I nie bałabym się burzy. Czytaj więcej »

Rrrr

„Rrrr”….

Czarna krowa w kropki bordo
gryzła trawę kręcąc mordą .
Kręcąc mordą i rogami
Czytaj więcej »

A ja wolę swoją mamę

A JA WOLĘ SWOJĄ MAMĘ
wyk. M. Jeżowska, sł. A. Osiecka

Pewnego razu Kinga spotkała Wikinga,
Mieszkał na obrazku i zrywał się o brzasku,
I zwiedzał wielkie morza, i Kindze było go żal. Czytaj więcej »

Już gwiazdy lśnią

Już gwiazdy lśnią,
już dzieci śpią,
sen zmorzył twą laleczkę,
więc główkę złóż
i oczka zmruż,
opowiem ci bajeczkę.
Więc główkę złóż
i oczka zmruż,
opowiem ci bajeczkę.

Był sobie król,
był sobie paź
i była też królewna.
Żyli wśród róż,
nie znali burz,
rzecz najzupełniej pewna.
Żyli wśród róż,
nie znali burz,
rzecz najzupełniej pewna

Kochał ja król,
kochał ją paź,
kochali ją we dwoje
i ona też
kochała ich
kochali się we troje.
I ona też
kochała ich
kochali się we troje.

Lecz straszny los,
okrutna śmieć
w udziale im przypadła:
króla zjadł pies,
pazia zjadł kot,
królewnę myszka zjadła.
Króla zjadł pies,
pazia zjadł kot,
królewnę myszka zjadła.

Lecz żeby ci nie było żal,
dziecino ukochana;
z cukru był król,
z piernika paź,
królewna z marcepana.
Z cukru był król,
z piernika paź,
królewna z marcepana.