NA WYSPACH BERGAMUTACH

Na wyspach Bergamutach
Podobno jest kot w butach,
Widziano także osła,
Którego mrówka niosła, Czytaj więcej »

Pomidor

Pomidor

Jan Brzechwa

Pan pomidor wlazł na tyczkę I przedrzeźnia ogrodniczkę.
„Jak pan może,
Panie pomidorze?!” Czytaj więcej »

Dla mamy

Dla mamy

Dzisiaj jak co dzień rano zerwałaś się do pracy.
Wstajesz tak wcześnie mamo, o świcie niby ptacy.

Poczekaj – takaś zajęta, odłóż na chwilę robotę.
To dzisiaj twoje święto – czy zapomniałaś o tym? Czytaj więcej »

Kwiecień – Chwastek

Kwiecień stary pleciuga
same bajdy plecie:
że kotki za płotem
a to… bazie przecież.

Opowiada, że zima
ukryła się w sadzie
i na młode drzewka
czapy śnieżne kładzie.

A toż śliwy i jabłonie
obsypane kwieciem!
A kwiecień – bajłuda
swoje plotki plecie…

Latuszkowa Teresa

Ciuciubabka

CIUCIUBABKA
sł. Piotr Anioł

Kiedy babcia była taka jak ty,
Bawiła się w ciuciubabkę
I grała w różne gry. Czytaj więcej »

W kwietniu

Kwiecień drzewa przystroił
w barwne kwiaty i zieleń.
Po ogrodach, po sadach
grają ptasie kapele.

Ziemię mokrą od rosy orze traktor zielony
- Kra, kra! – echo powtarza
z orki cieszą się wrony. Czytaj więcej »

Zabawa w chodzenie

Zabawa w chodzenie
muz. Marek Bychawski, sł. Beata Waszczuk

Drepcze ścieżką mały jeżyk
Przebiera łapkami
Może chciałbyś się kolczatku
Dziś pobawić z nami Czytaj więcej »

Trznadle

Trznadle
muz. Krzysztof Marzec, sł. Małgorzata Strzałkowska

W krzakach rzekł do trznadla trznadel:
- Możesz mi pożyczyć szpadel?

Muszę nim przetrzebić chaszcze,
Bo w nich straszą straszne paszcze. Czytaj więcej »

Ballada o szklanym rycerzu

Ballada o szklanym rycerzu
sł. Ryszard Dreger

Był sobie rycerz niesłychany
Jedyny w świecie, dawno temu
Od stóp do głów był całkiem szklany
I sam nie wiedział czemu… Czytaj więcej »

Luty

Często w nim bywają jeszcze
mrozy trzaskające,
za to jest w calutkim roku
najkrótszym miesiącem.

Lecz nie zrobi nam nic złego
mroźny koniec zimy,
nakarmimy głodne ptaki,
w piecu napalimy.

Szczerzy luty zęby sopli,
wszystko mrozem ściska.
Niech tam sobie! Wkrótce
przyjdzie „kryska na Matyska”.

Gdy obuję ciepłe buty
i gdy kożuch włożę,
niech tam sobie mroźny luty
sroży się na dworze.