Archiwum kategorii: wiersze dla dzieci

Dla mamy

Dla mamy

Dzisiaj jak co dzień rano zerwałaś się do pracy.
Wstajesz tak wcześnie mamo, o świcie niby ptacy.

Poczekaj – takaś zajęta, odłóż na chwilę robotę.
To dzisiaj twoje święto – czy zapomniałaś o tym? Czytaj więcej »

Kłamczucha

Kłamczucha

– Proszę pana, proszę pana,
Zaszła u nas wielka zmiana:
Moja starsza siostra Bronka
Zamieniła się w skowronka,
Siedzi cały dzień na buku
I powtarza „Kuku, kuku!” Czytaj więcej »

Trójkątna bajka

Była raz sobie skała
bardzo dziwna, TRÓJKĄTNA,
stał na tej skale pałac,
bardzo dziwny, TRÓJKĄTNY.
W pałacu tym na tronie
bardzo dziwnym, TRÓJKĄTNYM, Czytaj więcej »

Na straganie

Na straganie

Na straganie w dzień targowy
Takie słyszy się rozmowy:

„Może pan się o mnie oprze,
Pan tak więdnie, panie koprze.” Czytaj więcej »

Na wysokim drzewie

Na wysokim drzewie

Na wysokim drzewie
Może koś z was nie wie,
Wyrosły serduszka
Jak smaczne jabłuszka.
A te serduszka dla mojej mamy,
Bo my się z mamą bardzo kochamy.

W PRZEDSZKOLU

W PRZEDSZKOLU

I. Laris

Bardzo wesoło
tu, w naszym przedszkolu.
Tyle przeróżnych zabawek i książek,
a na podwórku duża piaskownica
kilka huśtawek i do ćwiczeń drążek. Czytaj więcej »

A jak będę dorosła…

Jak mi ręce urosną,
jak mi nogi urosną,
jak już będę dorosła
i wysoka jak sosna,
to zostanę, zostanę, zostanę… no, kim?
To na pewno zostanę lekarzem! Czytaj więcej »

Stefek Burczymucha

Stefek Burczymucha

Maria Konopnicka

 

O większego trudno zucha,

Jak był Stefek Burczymucha,

– Ja nikogo się nie boję! Czytaj więcej »

NA ŁĄCE

Na łące, na łące, jest kwiatów tysiące:

są tam stokrotki białe

i dzwonki pachnące, i dużo innych kwiatów.

Na łące, na łące, jest ssaków tysiące:

są krety czarne, co kopią kretówki

i zajączki szare, co mają ziemne kryjówki

i różne inne zwierzaki… Czytaj więcej »

Trafiłeś na tą stronę z google dzięki frazie:

W marcu

Kroplami deszczu lipa płacze
nad drogą pełną kałuż błota.
Z chmur leci drobny, mokry maczek.
Pod rękę z wiatrem chodzi słota.

Nad rzeką wierzby chylą głowy
wsłuchane w poszum mętnej wody.
Dumają o czymś w dzień marcowy,
okryte płaszczem niepogody.

Domeradzki